Niezbędnik BLB
Poniżej znajdziesz Narzędziownik, Słowniczek i Odpowiedzi na Nigdy Niezadane Pytania, które mogą Ci się przydać podczas Twoich wędrówek po Blogu.
Przyciski poniżej wyślą Cię tam gdzie potrzebujesz.
NARZĘDZIOWNIK
Twoja skrzynka na narzędzia Rozwoju Genialnego. Znajdziesz tu wszystkie narzędzia rozwojowe opisane na blogu BLB. Do każdego są dodane odsyłacze do wpisów, z których możesz się dowiedzieć wszystkiego na ich temat.
Link do wpisu z opisem narzędzia
Link do wpisu z opisem narzędzia
Link do wpisu z opisem narzędzia
Link do wpisu z opisem narzędzia
Link do wpisu z opisem narzędzia
Link do wpisu z opisem narzędzia
Link do wpisu z opisem narzędzia
Link do wpisu z opisem narzędzia
Link do wpisu z opisem narzędzia
Link do wpisu z opisem narzędzia
Link do wpisu z opisem narzędzia
Link do wpisu z opisem narzędzia
Link do wpisu z opisem narzędzia
Link do wpisu z opisem narzędzia
Link do wpisu z opisem narzędzia
Link do wpisu z opisem narzędzia
Link do wpisu z opisem narzędzia
SŁOWNICZEK
Znajdziesz tutaj wyjaśnienia dotyczące specyficznych terminów, na które możesz się natknąć podczas swojej podróży po Blogu. Do tego miejsca odsyłać Cię będą również linki porozrzucane w poszczególnych artykułach. W razie potrzeby Słowniczek będzie uzupełniany o dodatkowe hasła.
Brilliant Growth (Rozwój Genialny/ felicytologiczny/ Felirozwój/ Feligrowth)
Brilliant Growth (inaczej Rozwój Genialny/ Rozwój felicytologiczny/ Felirozwój/Feligrowth) (z ang. brilliant – genialny, udany, growth – rozwój, wzrost) – samorozwój ukierunkowany na budowanie życia realnie szczęśliwego, udanego, czyli tak tutaj zwanego Życia Genialnego (Brilliant Life). Blog Brilliant Life Builder ma na celu wspomóc Twój rozwój tego typu.
Celem Brilliant Growth jest utrzymywanie lub pogłębianie realnego szczęścia w naszym życiu. Podstawę do zrozumienia w co celuje ten typ rozwoju stanowi więc samo pojęcie szczęścia, które aktualnie przyjąłem. Dlatego, żeby bardziej to poczuć zerknij jeszcze pod hasło Szczęście realne.
Chociaż poprzez Felirozwój zwiększasz swoje szanse, na to że pozytywne odczucia będą Cię odwiedzać częściej, warto zauważyć, że nie stawia się w nim za bezpośredni cel odczuwania jak najwięcej pozytywnych emocji. Dlaczego? Takie podejście po prostu mogłoby powodować odwrotny efekt do pożądanego.
Tak naprawdę każdy z nas od zawsze dokonuje swojego Felirozwoju i każdy z nas będzie go dokonywał do końca życia – jakby na to nie patrzeć przez całe życie uczymy się jak być szczęśliwym. Blog BLB to miejsce, które pomoże Ci robić to bardziej świadomie i skutecznie.
Brilliant Growth oznacza więc aktywne szukanie odpowiedzi na pytanie „jak być szczęśliwym” (szukanie prawdziwego sensu) lub „jak być szczęśliwszym” (budowanie trzech czynników szczęścia, czyli czynienie swojego życia nie tylko szczęśliwym, ale i Genialnym) i wcielanie tych odpowiedzi w życie.
Brilliant Life (Życie Genialne)
Brilliant Life (Życie Genialne) (z ang. brilliant – genialne, udane, life – życie) – życie spełniające trzy warunki (trzy filary):
– realnie szczęśliwe (posiadające sens)
– pozbawione zbędnego cierpienia (uwalniamy się od cierpienia, którego można i warto uniknąć)
– tworzące przestrzeń na pozytywne doświadczenia (tworzymy dla nich przestrzeń, ale nie stawiamy sobie za cel tworzenie ich samych w sobie)
Życie Genialne można by przykładowo opisać w jeden z następujących sposobów:
- życie, które jest szczęśliwe (posiadające sens) i realne zarazem (nie zawsze radosne, przyjemne i bezproblemowe, bo są rzeczy, na które nie możemy mieć wpływu)
- życie spełnione i udane
- życie, które kochamy i które chce się żyć
Narzędzie rozwojowe
Narzędzie rozwojowe – określenie-wytrych, pod którym kryje się wszystko, co może mieć pozytywny wpływ na jakość szczęścia w naszym życiu i pomagać nam nad nią pracować. Słowo „narzędzie” będę zastępować czasem innymi takimi jak „technika”, „metoda”, „koncepcja”. Wszystko zależy od sytuacji, ale w gruncie rzeczy zawsze chodzi o to samo i myślę, że będzie to w miarę intuicyjne.
Przestrzeń pozytywna (Przestrzeń na pozytywne doświadczenia)
Jeden z trzech Filarów Szczęścia Realnego, czyli wymiarów naszego życia decydujących o tym jak bardzo nasze jest szczęśliwe (według mojej koncepcji szczęścia, którą opisałem pod hasłem szczęście).
To właśnie tutaj w końcu wkraczają wszystkie te stany emocjonalne tak często, moim zdaniem niesłusznie utożsamiane ze szczęściem: radość, przyjemność, satysfakcja itp., jak i też wszelkie miłe doświadczenia, do których sami doprowadzimy w naszym życiu lub po prostu się nam przydarzą.
Dlaczego mówimy o “przestrzeni na pozytywne doświadczenia” a nie po prostu “pozytywnych doświadczeniach”? Ponieważ nie warto stawiać sobie za cel czegoś, na co nigdy w pełni nie mamy wpływu.
Nie możesz mieć zawsze wpływu na to jak często będziesz doświadczał pozytywnych emocji i sytuacji. Idąc takim tropem będziesz prawdopodobnie „próbował/a czuć się szczęśliwym/ą” osiągniesz odwrotny efekt – są na to dowody naukowe, o których będę się odnosił na blogu. W największym skrócie, chodzi o to, że sama presja, którą wywieramy na siebie w ten sposób jest swojego rodzaju złym samopoczuciem. Jest to więc działanie wewnętrznie sprzeczne, bo jakby „unieszczęśliwiamy się, żeby się uszczęśliwić”, nie?
Stąd właśnie strategia skupiania się na budowaniu samej przestrzeni na pozytywne doświadczenia, czyli stwarzanie takich warunków w swoim życiu, żeby szansa pojawienia się tych pozytywnych stanów emocjonalnych i miłych zdarzeń była większa. Absolutnie nie jest to to samo co bezpośrednie dążenie do ich doświadczania.
Nie możemy mieć pełnego wpływu na to jak często będziemy się czuć w określony sposób ani jakie pożądane doświadczenia nam się przydarzą, więc nie warto obierać tego za cel. Jedyne na co możemy mieć wpływ to to, żeby stworzyć dobre warunki w naszym życiu do tego, żeby te pozytywne doświadczenia odwiedzały nas częściej i głębiej. Ważne, żeby założyć, że nie ma jednak żadnej gwarancji, że tak się stanie, nawet jak zrobimy wszystko „dobrze” w tym zakresie.
Szczęście realne i życie realnie szczęśliwe
Słowo wstępu, które czuję że się mocno przyda
Szczęście to aktualnie termin kompletnie wyprany z sensu. Używa się go w odniesieniu do tak wielu zupełnie różnych kwestii, że utworzenie mojej własnej definicji tego pojęcia jest po prostu koniecznością. W końcu to blog skupiający się na zbliżeniu się do natury tego zjawiska. Terminy “szczęście realne” czy też “życie realnie szczęśliwe” odnoszą się więc do mojego rozumienia tych terminów, ale w praktyce będę rzecz jasna mówić skrótowo po prostu “szczęście” i “szczęśliwe życie” mając na myśli wciąż to samo.
Skąd to słówko “realne”?
Stąd, że szczęście i szczęśliwie życie z mojej definicji właśnie takie jest: osiągalne, możliwe do zrealizowania i autentyczne. Zwyczajnie takiego szukam, bo inne mnie nie interesuje i zakładam, że Ciebie również. Hasło “szczęście realne” ma kontrastować z nierealistycznym postrzeganiem szczęścia w życiu np. jako jakiegoś mistycznego zjawiska w postaci silnej stale utrzymującej się pozytywnej emocji albo jako wizję codzienności wiecznie przepełnionej tylko przyjemnościami i pozbawionej na zawsze wszelkich problemów. Takie coś możemy śmiało odłożyć na półkę z bajkami. Dążenie do tego byłoby stratą czasu.
Jak najlepiej podejść do tej całej mojej definicji?
Będzie ona musiała zawierać część „mądrości”, które do tej pory udało mi się skolekcjonować, ale zaznaczę jasno żeby nie było: to że tworzę swoją własną definicję szczęścia nie oznacza, że uważam ją za jakąś jedyną właściwą prawdę objawioną. Tworzę ją głównie ze względów praktycznych. Bez niej nie byłoby wiadomo, co pod tym pojęciem rozumiem i sam z resztą prędzej czy później mógłbym się w tym pogubić.
Pamiętaj więc, czytając poniższe, że to tylko pewna moja autorska koncepcja. Taką mi się udało do tej pory sklecić. Ty możesz oczywiście mieć swoją własną – podobną lub zupełnie inną. Opisuję moją, żebyśmy po prostu się dobrze rozumieli podróżując po artykułach, z których przecież wszystkie w jakimś stopniu się do tego terminu odnoszą.
Polecam przekminić poniższe na spokojnie. Zawiąż dobrze sznurówki czy tam popraw fotel, bo będzie dość grubo abstrakcyjnie. Obiecuję jednak, że to wszystko ma to sens.
No dobra, lecimy.
Czym NIE jest szczęście realne lub realnie szczęśliwe życie?
Wiem, dziwnie zaczynać od tyłu, ale w tym przypadku czuję, że tak będzie lepiej.
W mojej koncepcji, szczęście NIE jest dobrym samopoczuciem, przyjemnością, dobrym humorem, radością, spokojem wewnętrznym, satysfakcją czy jakąkolwiek inną pozytywną emocją.
„To niby czym do cholery to szczęście miałoby być?”, pewnie zapytasz i bardzo słusznie.
Zanim odpowiem poniżej, czuję się zobowiązany, aby od razu zastrzec: mimo, że powyżej wymienione pozytywne emocje nie uznaję za szczęście to na tym blogu faktycznie będziemy budować warunki by doświadczać ich częściej (ja to nazywam Przestrzenią Pozytywną, co wyjaśniłem pod oddzielnym hasłem).
Czym zatem JEST szczęście realne i realnie szczęśliwe życie?
Szczęście realne to stan rzeczy i nie można go mylić z żadnym stanem emocjonalnym. Chodzi o to, że szczęście określa jak jest, pewne ogólne położenie naszego życia, a nie jak się czujemy.
Następnie stwierdźmy co ten stan rzeczy oznacza przy użyciu niezbyt skomplikowanego równania:
Szczęście = Sens w życiu.
Szczęśliwe życie to oczywiście takie, które jest pełne szczęścia. Szczęśliwe życie zatem to takie, które ma sens (jest pełne sensu). Życie, które nie ma sensu to życie nieszczęśliwe. Kropka.
W tej koncepcji, aby być szczęśliwym, wystarczy więc jedna jedyna rzecz: sens. Coś co popycha nas do działania, nadaje życiu kierunek i pewną wartość. Rzecz jasna, sens może być głębszy lub płytszy, ale to już kwestia drugorzędna. Najważniejsza obserwacja tutaj jest taka, że o tym czy jesteśmy szczęśliwi czy nie przesądza sam fakt posiadania jakiegokolwiek sensu w życiu.
Zauważ, jak dobra to wiadomość! Takie zdefiniowanie szczęścia jest logiczne i jednocześnie zrzuca z nas ogromny ciężar „dążenia do szczęścia”, bo wygląda na to, że zgodnie z tą definicją, większość z nas jest już szczęśliwa. Takiego szczęścia nie można nikomu odebrać i zawsze można je wykrzesać w swoim życiu.
Szybki przykład: przecież nawet żołnierz cierpiący na wojnie w obronie swojego kraju, rodziny i ostatecznie ginący za ukochaną ojczyznę ma prawo uznawać swoje życie za szczęśliwe (bo przecież pełne sensu), mimo że pod jego koniec było sporo cierpienia i delikatnie mówiąc brak jakichkolwiek miłych doświadczeń. Czy taka koncepcja szczęścia, jako pewnej naczelnej głębokiej wartości nie brzmi sensownie?
Wszelkie pozytywne doświadczenia i emocje, które możemy doświadczać w naszym życiu są rzecz jasna cenne, pożądane i oczywiście też w nie chcemy celować, ale jest to zupełnie coś innego niż „szczęście”. Wiem, że to na początku może się wydawać nieintuicyjne, ale serio, ciężko o bardziej praktyczne zdefiniowanie szczęścia i szczęśliwego życia.
Jeśli masz odwagę, idziemy dalej.
Czym jest wielkość (głębokość) szczęścia?
Okej, załóżmy, że masz jakiś cel w swoim życiu (na przykład być dobrym mężem, być dobrą matką, polecieć na księżyc…) i w ten sposób możesz okreslić swoje życie jako szczęśliwe. Weźmy jednak jako przykład dwie osoby: jedna za sens życia ma wychowanie swoich dzieci i spełnienie osobistych marzeń, a druga oglądnięcie w całości wszystkich seriali na Netflixie. Czy jeżeli jednak porównamy “szczęśliwość życia” takich dwóch osób to czy będzie ona na tym samym poziomie? Pewnie, że nie. Bycie szczęśliwym to jedno, ale można być bardziej lub mniej szczęśliwym. Ja określam to jako wielkość (głębokość) szczęścia.
Wielkość szczęścia to inaczej stopień w jakim nasze życie jest szczęśliwe lub jak to na tym blogu staram się ująć trafniej i bardziej jednoznacznie, to jak bardzo nasze życie jest „genialne” (to drugie określenie wprowadzam z racji tej wielości interpretacji terminu „szczęśliwy” i „szczęścia”).
Ważne: „Jak bardzo” a nie „Czy”. Tak jak wyżej się „umówiliśmy”, o tym czy nasze życie jest szczęśliwe przesądza sam fakt posiadania sensu. Jeżeli jednak chcemy iść dalej, nie tylko mieć szczęśliwe życie, ale powiedzmy bardzo szczęśliwe życie, możemy dążyć do zwiększania naszego szczęścia. Bardzo szczęśliwe życie to właśnie to co tutaj chcę nazywać Życiem Genialnym (Brilliant Life).
Na to jak bardzo nasze życie jest szczęśliwe (w jakim stopniu jest Genialne) możemy wpływać poprzez budowanie i wzmacnianie trzech czynników. Nazwijmy je trzema Filarami Szczęścia Realnego lub Filarami Życia Genialnego):
I Sens
Głębia naszego sensu w życiu. To jak wiele sensu ma nasze życie.
II Cierpienie
Stopień w jakim udaje nam się uwalniać od cierpienia w chwili obecnej.
III Przestrzeń pozytywna (Przestrzeń na pozytywne doświadczenia)
Warunki do tego, aby pozytywne stany emocjonalne odwiedzały nas częściej i głębiej w chwili obecnej.
Poprzez Felirozwój wzmacniamy każdy z tych filarów czyniąc nasze życie bardziej szczęśliwym.
Jako, że trzeci filar, Przestrzeń Pozytywna może być najmniej intuicyjny, a przy okazji to właśnie poniekąd nad nim prawie każdy z nas skupia się szukając szczęścia, pozwolę sobie jeszcze dokładniej go opisać. Link do tej pozycji ze słowniczka znajdziesz tutaj.
Słowo na koniec
Ciekawostka: Powyższe opracowanie tego hasła to tylko skrawek mojej koncepcji szczęścia i szczęśliwego życia jaką opracowałem do tej pory. Niezły świr, racja, dziękuję, dobrze mi z tym. Ale czego w sumie innego można by się spodziewać? To blog o budowaniu szczęśliwego życia. Dokładne opracowanie kluczowego terminu jakim jest szczęście i szczęśliwe życie potraktuj, drogi czytelniku jako dowód na to, że traktuję Cię poważnie. W każdym razie wiedz, że jeśli powyższe wywody mogą się wydawać częściowo niejasne lub niekompletne to zupełnie naturalne, bo tak naprawdę tylko coś na kształt zarysu.
Poza tym, oczywistym jest, że ta koncepcja może, a nawet powinna z czasem ulegać modyfikacjom. W końcu prowadzenie tego bloga to także mój własny Brilliant Growth i planuję się stale rozwijać w tym zakresie.
Jako, że reszta koncepcji już zdecydowanie przekroczyłaby ramy przyzwoitości dla rozmiaru hasła w podręcznym słowniku jak ten, ciąg dalszy na blogu, prawdopodobnie w formie jakiejś specjalnej serii Artykułów. Myślę, że i tak już na dziś możesz mieć dosyć. Nie mniej jednak, jesżeli dotarłeś/aś dokońca tej nielekkiej abstrakcyjnej wycieczki razem ze mną, gratulację dla Ciebie!
Felicytologia
Teoria kształtowania życia szczęśliwego albo dział etyki zajmujący się zagadnieniem szczęścia. To termin filozoficzny, do którego nawiązuje „Rozwój felicytologiczny” i „Felirozwój” ze względu na oczywisty związek tematyczny.
ODPOWIEDZI NA NIGDY NIEZADANE PYTANIA
Zgromadziłem tutaj odpowiedzi na kilka pytań, które podejrzewam, że mogą Ci się kiedyś nasunąć. Dość możliwe, że z czasem pojawi się w tej sekcji coś więcej.
Czym jest ten blog?
- Zbiorem konkretnych narzędzi, koncepcji, pomysłów, przemyśleń, inspiracji, które mają na celu realnie Ci pomóc w budowaniu szczęścia w swoim życiu na co dzień, czyli w rozwoju felicytologicznym
- Przestrzenią do budowania swojego szczęśliwego życia zarówno dla osób, które już się czują szczęśliwe jak i dla tych, które się tak nie czują
- Miejscem treningu umiejętności potrzebnych na drodze do szczęśliwego życia
- Płaszczyzną poszerzania wiedzy o szczęściu i autorefleksji
- Zbiorem treści otwierających dyskusję, a nie próbujących ją zamknąć
- Przestrzenią przeznaczoną do realizacji powyższych celów zarówno dla czytelnika, jak i mnie jako autora, który mierzy się z tymi samymi wyzwaniami
Czym NIE jest ten blog?
- Zbiorem twierdzeń opartych wyłącznie na konkretnych badaniach naukowych ani substytutem profesjonalnej wiedzy z dziedziny psychologii. Traktuj więc przedstawiane tu treści, tylko jako, źródło inspiracji i propozycje rozwiązań . Eksperymentuj z nimi wyłącznie w takim stopniu jaki uznasz za słuszny.
- Miejscem starającym się patrzeć na rzeczywistość przez jakieś różowe okulary czy inny chłam
- Stroną, która ma Ci chwilowo poprawić humor. Celujemy znacznie wyżej i głębiej.
Dlaczego prowadzę tego bloga?
To miejsce, które ma wspomóc rozwój Twojego szczęścia w życiu i mojego własnego
Zaznaczę to jasno – nie uważam się za jakiegoś mentora w dziedzinie szczęścia. Wręcz przeciwnie. Uważam się natomiast za człowieka, który ma w sobie ogromny zapał do nieustannego badania tego zjawiska oraz wnikliwą naturę, która, jak wierzę w połączeniu z sumienną pracą może pozwolić wnieść pewną nową wartość. To na ile cenną dla Ciebie ocenisz na własną rękę.
Ten blog to nie tylko, miejsce, w którym dzielę się z Tobą wynikami mojej pracy, ale i również przestrzeń mojej własnej pracy nad sobą. Przedstawiając Ci zgromadzoną wiedzę, przemyślenia, obserwacje, wypróbowane narzędzia porządkuję tę wiedzę niejako również dla samego siebie, zmuszając się w ten sposób do rozłożenia jej na czynniki pierwsze, w celu ich dokładnego wytłumaczenia.
Nie chcę stawiać się w roli człowieka, który wie na ten temat wyjątkowo wiele, lecz takiego, który wyjątkowo mocno tej wiedzy szuka.
Chcę podzielić się z Tobą moimi odkryciami i wynikami swojej dotychczasowej pracy w tym zakresie.
Piszę tego bloga także dlatego, że z pewnością przeszedłem już pewną drogę w tym temacie. Krótko mówiąc aktualnie czuję się znacznie szczęśliwszym człowiekiem niż byłem kiedykolwiek wcześniej. Chcę się więc zacząć dzielić tym co mi osobiście pomogło, bo dostrzegam w tym pewien uniwersalny potencjał.
W oparciu o co piszę swoje teksty?
Przede wszystkim, musisz wiedzieć, że większość treści, które znajdziesz w tym miejscu to zbiór moich autorskich narzędzi, koncepcji, pomysłów, które mają na celu pomóc Ci w codziennym budowaniu szczęścia w Twoim życiu, czyli w Felirozwoju. Treści opieram częściowo na konkretnych badaniach i wtedy wyraźnie to zaznaczam przytaczając źródło. Na dużą część nie mam jednak twardych dowodów naukowych i chcę, żeby to było jasne.
Z drugiej strony nie mam też najmniejszego zamiaru udawać, że wszystko, o czym piszę jest efektem wyłącznie moich własnych przemyśleń i doświadczeń. Pasjonuje mnie tematyka filozofii, psychologii, rozwoju osobistego i duchowości, a to oznacza, że od wielu lat stale poszerzam swoją wiedzę w tych kluczowych dla celu bloga zakresach. Codzienne godziny przemyśleń napędzam i wzbogacam chłonąc treści ze źródeł z całego świata począwszy od książek tematycznych, poprzez skrupulatnie katalogowane artykuły naukowe czy też podcasty specjalistów danych dziedzin lub nauczycieli duchowych.
Spokojnie, jestem świadomy, że to jeszcze mnie nie czyni żadnym wielkim znawcą tematu, ale czy ktokolwiek w sumie może się nazwać prawdziwym uniwersalnym specjalistą od szczęścia? Z tego miejsca nie po raz pierwszy i ostatni otwarcie oznajmiam, że takim nie jestem.
Staram się wspomagać informacjami, które uda mi się uzyskać, a resztę przepracowuję samodzielnie na płaszczyźnie uważnej refleksji, obserwacji, doświadczania, tworzeniu koncepcji, projektowania narzędzi i eksperymentowania tego wszystkiego na własnej skórze.
Czy to miejsce jest powiązane z jakąkolwiek konkretną religią lub wiarą?
Absolutnie NIE.
Pomyślałem, że warto to stwierdzić jasno i wyraźnie. Jako, że każdy porządny rozwój osobisty musi oznaczać po części rozwój duchowy, a praca nad szczęściem nie może omijać tak ważnego wymiaru życia człowieka jak jego wymiar duchowy (związany z życiem wewnętrznym), nic dziwnego jeśli na którymś etapie nasunęłoby Ci się powyższe pytanie.
Blog BLB ma na celu skupiać się na budowaniu szczęśliwego życia człowieka w sposób maksymalnie uniwersalny i świecki. Oczywiście siłą rzeczy może się zdarzyć, że jakieś narzędzie czy koncepcja będzie się wywodzić z konkretnych kręgów religijnych czy kulturowych, ale to co nas tutaj będzie interesować to tylko strona niereligijna – praktyczna wartość dla Ciebie, którą wykorzystasz w takim stopniu jaki uznasz za słuszne.
Blog BLB nie opiera się na żadnej konkretnej religii ani systemie wierzeń. Staram się, aby treści gromadzone w tym miejscu mogły Ci służyć do pracy nad sobą i swoim szczęściem w życiu niezależnie od tego w co wierzysz i czy w ogóle w cokolwiek. W każdym możliwym przypadku jesteś tu mile widzianym gościem i korzystaj z tych treści w takim stopniu, w jakim czujesz, że pozostaje zgodny z Tobą i Twoimi przekonaniami.