W poprzednim artykule poznaliśmy dokładnie narzędzie o dość creepy obrazku i tajemniczej nazwie…

Brak Szantażu Wewnętrznego
Pozwala ono unikać pewnego kategorycznego błędu na drodze do szeroko rozumianego sukcesu w naszym życiu. Jeśli nie czytałeś/aś poprzedniego wpisu, koniecznie zacznij od niego, klikając TUTAJ.
A teraz, zgodnie z obietnicą, uzupełnimy nasze skille w tym narzędziu o kilka bardzo istotnych elementów.
Dzięki temu artykułowi:
– zbliżysz się jeszcze bardziej do własnej odpowiedzi na pytanie jak osiągnąć sukces poprzez głębsze zrozumienie mechanizmu szantażu wewnętrznego na konkretnym przykładzie z życia
– dowiesz się, jak zacząć programować swój umysł, na co dzień, aby neutralizować ten szkodliwy schemat myślenia
– poczujesz motywację do działania w tym zakresie poznając korzyści płynące ze stosowania Braku Szantażu Wewnętrznego
Lecimy zatem zaczynając od głębszego rozkminienia samego destrukcyjnego mechanizmu szantażu, który może podcinać nam skrzydła na drodze do przeróżnych celów w życiu.
Zrozum szantaż emocjonalny wobec samego siebie, a lepiej zrozumiesz jak osiągnąć sukces – przykład
Załóżmy, że boisz się jakiegoś wystąpienia publicznego. Co wtedy tak naprawdę wywołuje Twój stres?

Najgorszą konsekwencją w razie nieudanej prezentacji, przemowy będzie zła opinia ludzi? Czy może bezpośrednie rany poniesiesz tylko przez to, jakie emocje Ty i Twój umysł sobie później zgotujecie w przypadku niepowodzenia?
Przekmiń ten przykład i spróbuj dostrzec inne tego typu z Twojego życia codziennego. Jestem pewien, że jeśli się postarasz szybko znajdziesz niejeden.
Jak często stoimy sami nad sobą jak jacyś pie*dolnięci kaci czekający na wykonanie wyroku na samym sobie? Dręczyciele gotowi zgotować sobie piekło w razie jakiejkolwiek porażki, a nawet małego potknięcia, niespełnienia swoich oczekiwań. Wniosek, który się nam tutaj narzuca jest taki, że zazwyczaj najbardziej boimy się oceny, którą sami sobie wystawimy.
Jak to się ma do naszych szans na osiągniecie upragnionego sukcesu?
Ulegając schematowi myślenia jak w powyższym przykładzie sprawiamy, że boimy się popełniania błędów i odnoszenia porażek. Tymczasem, te przecież są nieuniknione na drodze do jakiegokolwiek sukcesu! W konsekwencji skutecznie i regularnie podcinamy sobie skrzydła otrzymując efekt przeciwny do zamierzonego.
Oddalamy się od zamierzonego celu, a raczej podświadomie podejmujemy decyzje, żeby od niego uciekać. Gdzieś w głębi wszyscy chcielibyśmy eliminować cierpienie w naszym życiu i to naturalne. Być może zupełnie podświadomie, ale będziemy chcieć pozbyć się źródła bólu, które w tym przypadku z pozoru wydaje się być w obranym przez nas celu.
A gdzie jest w rzeczywistości? Zlokalizowane w nas samych. W destrukcyjnym mechanizmie szantażu, który sami w sobie odtwarzamy.

Czy tak być musi?
Jasne, że nie!
Możemy podjąć decyzję o wykroczeniu z tego szkodliwego schematu i zacząć uczyć się pozostawać w tej decyzji konsekwentnym
Jak z każdym narzędziem rozwojowym, jest to pewna umiejętność i można ją trenować. W ten sposób poniekąd uczymy się jak osiągnąć sukces, a nie tylko jak osiągnąć cel za celem o smaku ciągłej wewnętrznej walki.
Na szczęście, te wszystkie bolesne emocje skierowane do nas samych tylko pozornie mogą mieć nad nami władzę. W pewnym stopniu da się je ogarniać, jednak zrobisz to tylko wtedy, gdy głęboko uwierzysz, że pojawiają się niesłusznie i nie są Ci tak naprawdę do niczego potrzebne.
Żeby zrobić to skutecznie, zauważmy najpierw, że…
Nasze umysły są codziennie przez nas programowane
Robimy to codziennie i z zasady zupełnie nieświadomie. “Programowanie” może się odbywać poprzez każdą pojedynczą myśl, której pozwalamy gościć na dłużej w naszych głowach. Głębsze uzasadnienie jak to działa (tzw. neuroplastyczność umysłu) oraz odniesienia do opracowań naukowych znajdziesz w moim ebooku (zapisując się na mojego newslettera, otrzymasz go zupełnie za darmo – link tutaj).
W każdym razie, to w jaki sposób reagujemy na określone sytuacje, zdaje się skutecznie tworzyć nawyki myślenia w naszych głowach. Powstają pewne “wyuczone “domyślne” reakcje umysłu na konkretne bodźce i zdarzenia z naszego życia codziennego. Gdy już to zauważymy, w następnej kolejności warto dostrzec jeszcze, że to, co zaprogramujemy może nam przynosić albo pozytywne albo i negatywne efekty. Ta właściwość umysłu stanowi więc zarówno szansę jak i zagrożenie.

W związku z tym…
Zacznij programować swój umysł we właściwy sposób
W przypadku naszego narzędzia naszym celem jest to, aby oduczyć nasze umysły stosowania kar wobec samego siebie, jako środka motywacyjnego do osiągania celów. Musimy zacząć stopniowo wypleniać szantaż emocjonalny jako domyślną reakcję na napotkane trudności na drodze do celu oraz zastępowanie tego schematu nieporównywalnie bardziej konstruktywnym: pełnym wsparcia i wyrozumiałości.
Pamiętaj jednak, że przekształcenie tych automatycznych reakcji naturalnie musi wymagać czasu. A zatem…
Jak zacząć przekształcać swoje szkodliwe nawyki myślowe?
Po prostu, myśląc na co dzień inaczej. Tym razem w ten nieszkodliwy i pełen wsparcia, pozbawiony szantażu wobec samego siebie sposób. Tworzenie nowych schematów myślenia działa trochę tak jak wydeptywanie nowej ścieżki w lesie.
Za każdym razem, kiedy podejmujesz decyzję o tym, żeby przestać karać się za porażki kosztem swojego dobrego samopoczucia psychicznego, spokoju wewnętrznego itd. budujesz w swoim umyśle bardziej korzystne nawyki myślenia i zdrowsze reakcje „domyślne”. Uczysz go właściwej postawy uwzględniającej wiedzę jak osiągnąć sukces, a nie tylko cel.
Zwyczajnie warto pamiętać, że…
Gdy chcesz dla kogoś jak najlepiej, nie krzywdzisz go

Nie rób tego również w stosunku do siebie. Takie psychiczne karanie się to dla wielu z nas instynktowny sposób “pomagania sobie”. Krótkoterminowo zdaje się to być dla nas dobre. Fakt, jakiś efekt motywacyjny jest.. ale kurde, jakim kosztem!
Gdzie miejsce na dobre samopoczucie z samym sobą? Gdzie dbałość o tak bezcenny spokój wewnętrzny tu i teraz? To agresja emocjonalna wobec samego siebie i tak jak negatywnie to brzmi tak powinniśmy to traktować.
Nie potrzebujesz się karać w ten sposób by czynić postęp.
Nie potrzebujesz szantażować się stresem.
Potrzebujesz natomiast dostrzec, że to w przeciwnej postawie jest prawdziwy progres. Celem nadrzędnym, przecież zawsze powinno być nasze szczęście realne.
Ten nowy punkt widzenia należy w sobie świadomie wprowadzać na co dzień i pielęgnować
To prawda, że reakcje tego typu są w pewnym stopniu wpisane w naszą natur. Lekki stres czy tam konstruktywna samokrytyka jest w porządku. Pytaniem jest czy nie zdarza się, że to przejmuje nad Tobą kontrolę lub zaczyna działać na Twoją niekorzyść?
Powtórzę się, bo to ważne: w istocie bardzo często jedyne, czego się boimy to nasza własna opinia o nas samych. Polecam zawiesić się chwilę nad tym zdaniem…
Teraz wszystko w rękach Twojej refleksji. Przyłóż do niej należytą uwagę, bo to pewien punkt startowy do być może jednej z najważniejszych zmian w sposobie myślenia, jakiej dokonasz na drodze do swojego wymarzonego sukcesu.
Nie zadawaj sobie pytania „jak osiągnąć cel” ani „jak odnieść sukces”, zanim nie zapytasz siebie…
“Jak bardzo muszę się nienawidzić skoro kieruje wobec siebie tak negatywne emocje?”
Za każdym razem, kiedy poczujesz Twoją własną wrogą emocje wycelowaną w jej właściciela, spróbuj na to spojrzeć w ten sposób. Możesz to nazwać traktowaniem samego siebie z należytą miłością albo jak wolisz mniej ciepło i duchowo – skończeniem z wewnętrznym szantażem emocjonalnym.
To znacząca różnica. To jak bardzo znacząca sprawdź i wyceń samodzielnie poprzez poniższe…
Korzyści płynące ze stosowania tego narzędzia
Ze swojego doświadczenia wiem, że wnioski, do których można dojść w wyniku obserwacji i zmiany takich schematów myślenia potrafią być zaskakujące.
Efekt? Nieporównywalnie większa efektywność w działaniu, a przede wszystkim ograniczenie do minimum zbędnych negatywnych stanów emocjonalnych.
Dodatkowo, kiedy człowiek już nabiera pewności, jakby zaufania że w przyszłości nie będzie sobie zadawać bólu w razie niepowodzeń, otwierają się przed nim nowe ścieżki. Nagle okazuje się, że mnóstwo rzeczy, o których zawsze się myślało z lękiem, właściwie przestaje być groźne. W magiczny sposób znikają lęki i ograniczenia, które okazują się być tylko czymś, co sami na siebie nałożyliśmy. To ogromny zysk dla Ciebie.
Brak Szantażu Wewnętrznego jest teraz w pełni Twój i gotowy do dalszego wprowadzania w życie

I tak oto zbliżyliśmy się do nie tylko do odpowiedzi na pytanie „jak osiągnąć cel”, ale i przede wszystkim „jak osiągnąć sukces”. Taki realny, bo oparty na koncepcji Życia Realnie Szczęśliwego. Nawet mi się nie waż puścić tego arcy cennego narzędzia w niepamięć!
Dzięki wielkie za dotrwanie do końca tej dość abstrakcyjnej acz owocnej wyprawy. Powodzenia w dalszej drodze do sukcesu zgodnie z Twoim wyobrażeniem i nie zapominaj o w swoim nowym narzędziu w ekwipunku: Braku Szantażu Wewnętrznego!
Źródło grafik: Pexels, Unsplash
0 komentarzy