Zatem chcesz wiedzieć jak przestać się zamartwiać. Bardzo rozsądnie. Szkoda życia, szkoda zdrowia, ale oczywistości na bok. Chcesz konkretów, a tak się składa, że przychodzę właśnie z nimi.
Od czego zacząć rozbrajanie nawracających zmartwień? Od jasnego określenia, czym są a czym nie.
Dzięki temu Kopowi Na Szczęście:
- Korzystnie zdefiniujesz swoje zmartwienia, co pozwoli Ci znacząco zbliżyć się do własnej odpowiedzi na pytanie „jak przestać się zamartwiać”
- Wzmocnisz swoją umiejętność radzenia sobie z nawracającymi zmartwieniami
- Dostaniesz solidną dawkę motywacji do rozwiązania tego problemu, poprzez poznanie konsekwencji martwienia się udowodnionych naukowo
Czym są zmartwienia? Prosta definicja, która pomoże Ci ustalić jak przestać się zamartwiać

Wiesz co znajdziesz szukając hasło „zmartwienie” w jakimś pierwszym z brzegu słowniku? Prawdopodobnie definicję w stylu „to, co kogoś martwi” albo „stan tego, kto się martwi”. Zajebiście precyzyjne, co?
Czym do cholery to zmartwienie tak dokładnie jest? Oczywiście, że się czepiam, ale z dobrego powodu: jasne sprecyzowanie tego pojęcia realnie pomoże nam zacząć się rozprawiać z tym problemem. Proponuję zatem prostą definicję, która, wierz lub nie, kompletnie zmienia zasady gry:
Zmartwienia – niepotrzebne, szkodliwe myśli dotyczące niepewnych wydarzeń w przeszłości lub przyszłości
O tym, na czym polega szczególna wartość takiej definicji za moment, najpierw jednak uzupełnijmy…
Czym zmartwienia nie są?
Posiadaniem racjonalnych obaw, zauważaniem pewnych problemów w otaczającej nas rzeczywistości. W przeciwieństwie do zmartwień, takie myśli są potrzebne. Konstruktywne myślenie nad rozwiązaniem problemów i planowanie odpowiedniego działania to oczywiście naturalna i właściwa reakcja z naszej strony.
Co jest natomiast problemem? Uporczywe krążenie myślami wokół danego tematu wtedy, gdy nic już nam to nie daje. Nic oprócz samookaleczania swojej psychiki rzecz jasna. Tym właśnie jest zamartwianie się.
Zmartwienia, mimo że naturalne, potrzebne nie są. Z definicji. No właśnie…
Dlaczego powyższa definicja będzie dla nas tak cenna, aby zbliżyć się do własnej odpowiedzi na pytanie „jak przestać się zamartwiać”?
A dlatego, że wybrzmiewają w niej wszystkie kluczowe przyczyny, dla których zmartwienia warto uznać za zwykły śmieć wśród naszych myśli. Śmierdzący i szkodliwy dorzucę. To, co musimy więc zrobić to, po pierwsze dobrze tą definicję zapamiętać, po drugie pilnować się, żeby o niej na co dzień nie zapominać (jak już pewnie się spodziewasz, druga część nie jest tak łatwa).

Teraz, żeby z tej soczystej definicji zacząć wyciskać pyszny sok pozbawiony zmartwień, przyglądniemy się każdemu jej elementowi z osobna. To powinno sprawić, że te cenne założenia dobrze wbudują się w naszą świadomość, a my zbliżymy się do odpowiedzi na pytanie jak przestać się zamartwiać.
Od początku zatem…
Zmartwienia są niepotrzebne
I istnieją na to dowody naukowe. W pewnym badaniu, udowodniono, że dla wielu z nas zamartwianie się prowadzi nie tylko do mniej skutecznych rozwiązań, ale także zmniejsza szanse na podjęcie działań niezbędnych do rozwiązania problemu.[1]
Jak to wyjaśniają jajogłowi? Otóż, nawet wyimaginowane zagrożenie uruchamia nasze mechanizmy obronne. Zmniejsza to przepływ krwi do kory czołowej, osłabia funkcje poznawcze, takie jak pamięć i szybkość podejmowania decyzji oraz odwraca uwagę oraz energię od rzeczywistego rozwiązania problemu.
To oznacza, że zmartwienia nie tylko są niepotrzebne…
Zmartwienia są szkodliwe
Nie dość, że nigdy nie przynoszą rozwiązania to jeszcze mogą generować nowe problemy.
Jak twierdzi doktor Debra Fulghum Bruce, zamartwianie się i stres emocjonalny, który z niego wynika może wywołać wiele problemów zdrowotnych[2]. Podczas martwienia się, organizm uwalnia hormony stresu (m. in. kortyzol). Hormony te mogą powodować między innymi takie reakcje jak:
- zmęczenie
- bóle głowy
- niezdolność do koncentracji
- drażliwość
Natomiast konsekwencje zdrowotne, do których może prowadzić długotrwałe uwalnianie tych hormonów poprzez martwienie się to:
- osłabianie układu odpornościowego
- zaburzenia trawienia
- uszkadzanie pamięci krótkotrwałej
- przedwczesna choroba wieńcowa
- zawał serca
Długotrwałe nadmierne zamartwianie się i wysoki stres mogą prowadzić do depresji, a nawet myśli samobójczych.
Wiem, straszę, ale czasem warto się trochę postraszyć. Może już styknie i lećmy dalej z rozbiorem naszej definicji na części.
Zmartwienia dotyczą niepewnych wydarzeń
Może to, o co się martwimy jest prawdą, a może nie. Może to coś się zdarzy, a może i się nie zdarzy… Cholera wie.
Może więc spróbujmy nie bawić się w jasnowidzów? Zwłaszcza, że nie jest to zabawa należąca do tych przyjemnych ani pożytecznych?

Zmartwienia dotyczą tylko przeszłości i przeszłości
A to z zasady, powinno od razu włączać nam czerwoną lampkę ostrzegawczą gdzieś tam. Jeśli zgłębiasz temat szczęścia w życiu również od strony bardziej duchowej, pewnie kojarzysz koncepcję, że moment teraźniejszy jest kluczowy w tym zakresie i to na nim warto się skupiać.
Zamartwianie się to z natury zaprzeczenie chwili obecnej. Jeśli chcemy się czuć szczęśliwsi, zaleca się żeby nie zaprzeczać jej zbyt często. Ciekawostka: nie da się martwić będąc w pełni obecnym tu i teraz.
Dobra, mamy za sobą ostatni element. W ten oto magiczny sposób…
Właśnie w nasze łepetyny porządnie wbudowaliśmy całą korzystną definicję zmartwień
A przekładając na język tego miejsca, zdobyliśmy kolejne narzędzie Rozwoju Genialnego. Nazwiemy je sobie…

Korzystna Definicja Zmartwień
Dlaczego korzystna? Bo, dzięki niej możemy lepiej sobie radzić z problemem zamartwiania się. Znając dobrze naszego przeciwnika i nie myląc, go z przyjacielem, możemy rozbrajać go skuteczniej. Określając sobie jasno, czym zmartwienia są, a czym nie, definitywnie przeszliśmy z nimi na „ty”.
I co teraz?
Teraz trzeba dobrze sobie tą perspektywę zapamiętać i działać w swojej głowie zgodnie wychodzącymi z naszej definicji wnioskami.
Jeśli podejrzewasz, że jednorazowe zauważenie czym są zmartwienia nie wystarczy, żeby ten korzystny punkt widzenia nie uciekał nam na co dzień, pewnie masz rację. Myślę, że to coś, co po prostu musimy sobie często przypominać i stale powtórnie uświadamiać.
Zastanawiasz się, co robić z tym dalej, jak przestać się zamartwiać w praktyce?
Jeśli tak, mam dobre info.
W Kolejnym artykule poznasz narzędzie, które pomaga skutecznie rozbrajać zmartwienia w 3 krokach do wykonania we własnej bani. Bardzo przyda się definicja i wiedza pozyskana w tym Kopie na Szczęście.
Jeśli się tam „spotkamy”, będę zaszczycony!
Protip: Klikając w numer przypisu przeniesiesz się do miejsca w tekście, gdzie został wprowadzony, a klikając w treść przypisu trafisz na stronę z badaniem.
[1] Llera SJ, Newman MG. Worry impairs the problem-solving process: Results from an experimental study. Behav Res Ther. 2020 Dec;135:103759. doi: 10.1016/j.brat.2020.103759. Epub 2020 Oct 27. PMID: 33129156; PMCID: PMC7703801.
[2] How Worrying Affects the Body, Debra Fulghum Bruce, PhD, WebMD, LLC, November 09, 2022
Źródło grafik: Unsplash/Pexels
0 komentarzy