Owszem, w tym krótkim artykule polecimy ze starym i jarym klasykiem rozwoju osobistego pod tytułem jak osiągnąć sukces?
Może pomyślisz, że to trochę odgrzewanie już dawno zjedzonego kotleta… i słusznie. Natura i wartość wszelkich niepowodzeń, które doświadczamy w życiu to danie, które trzeba nie tylko sobie przypomnieć, ale najlepiej serwować regularnie, żeby nasze banie nigdy nie traciły tej nieintuicyjnej, a niezwykle cennej perspektywy.
Dzięki temu artykułowi:
– zbliżysz się do Twojej własnej odpowiedzi na pytanie jak osiągnąć sukces
– zrozumiesz lub odświeżysz sobie kluczowe znaczenie wszelkich niepowodzeń na swojej drodze do celu
– dostaniesz solidny zastrzyk motywacji poznając inspirujące „ścieżki do sukcesu usłane porażkami” kilku znanych postaci
Prawilny kołczingowy wstęp
Jeśli nie po raz pierwszy zastanawiasz się jak osiągnąć sukces w określonej dziedzinie, z pewnością nie raz już wpadło Ci w oczy czy tam w uszy, któreś poniższe zdanie.
Porażki są drogą do sukcesu.
Za każdym wielkim sukcesem kryją się jeszcze większe porażki.
Droga do sukcesu prowadzi zazwyczaj przez małe sukcesy i wielkie porażki.
Te i inne stwierdzenia są dość powszechnie już znane wśród rozwojowych świrów i nie bez powodu. Po prostu to rzeczywiście mega istotna obserwacja. Dlatego też nie wyobrażam sobie, żebym na tym blogu jej nie przytoczył. Być może już kojarzysz jedną z moich ulubionych przyśpiewek tutaj, ale zanucę znów i nie po raz ostatni: o najbardziej oczywistych rzeczach najłatwiej się zapomina. Więc, dawaj, przeciwdziałamy.
Po co Ci to całe „jak osiągnąć sukces”?
Otóż, ciężko znaleźć coś bardziej zwiększającego szanse na realizację życiowych planów niż głęboka świadomość, że porażki, błędy i potknięcia, których przecież będziemy musieli doświadczyć na swojej drodze nie są stratą czasu ani krokami w tył. Są koniecznością i najbardziej efektywnym motorem rozwoju.
Rozpracujmy je więc jeszcze przez kilka chwil, bo warto. Jeśli już się z nimi zgadzasz – jako niezbędne przypomnienie. Jeśli się z nimi nie zgadzasz – jako konieczne wprowadzenie w ten uskrzydlający punkt widzenia (tak, serio).
Lecimy z naszym ulubionym kotletem. A jeśli zdarzyło się tak, że jeszcze go nigdy nie próbowałeś/aś, to wtedy już zwłaszcza: delektuj się uważnie każdym poniższym kawałkiem, bo cholernie warto.
Czym tak naprawdę jest potknięcie lub nawet upadek na naszej drodze do celu?
Każda porażka zbliża nas do wygranej, ponieważ wzbogaca nas o nowe doświadczenia i umiejętności. Wszelkie błędy poniekąd uczą nas jak osiągnąć sukces w życiu. Pokazują nam jak osiągać cele w jakiejkolwiek dziedzinie czy sferze życia, którą weźmiemy na tapetę.
Czy popełniając błędy „cofamy się w rozwoju”?

Absolutnie nie. Wbrew pozorom jest wręcz przeciwnie.
Jednym słowem, potknięcia na naszej drodze wcale nie świadczą o naszej przegranej w ogólnym rozrachunku. Jedyni, którzy nie odnoszą porażek w dążeniu do swoich celów to ci, którzy w ogóle nie próbują.
Tacy jednak, umówmy się, mają dość małe szanse, żeby cokolwiek osiągnąć, nie uważasz?
Czy porażki powinny nas pozbawiać motywacji do dalszego działania?
Raz jeszcze – absolutnie nie. Zupełnie nie ma powodu, aby tracić motywację z powodu odniesionych porażek. Potknięcia, czy to małe, czy duże są nieuniknione. Jeśli coś nam się nie udało to nie oznacza, że jesteśmy beznadziejni.
Po pierwsze, każdy doświadcza porażek. Tak było w przypadku tych, którzy ostatecznie osiągnęli spektakularny sukces – konkretne przykłady będą za moment.
Po drugie porażka oznacza po prostu, że:
a) jeszcze nie mamy pewnych umiejętności
b) jeszcze nie potrafimy ich z siebie w pełni wykrzesać w obliczu wyzwania
c) zwyczajnie jeszcze nie mieliśmy dostatecznie dużo farta.
Żeby ta sytuacja miała szansę się zmieniać na lepszą, trzeba próbować, a więc wystawiać się na wszelkie porażki, błędy, potknięcia. To coś czego nie robią ludzie, którzy nigdy nie będą mieli okazji doświadczyć też tej drugiej strony medalu – sukcesu.

Niepowodzenia nie są najprzyjemniejszymi i najbardziej oczywistymi, ale wciąż niepodważalnymi dowodami na czyniony rozwój w danym zakresie. Nawet jeśli ich doświadczamy raz za razem. Jeśli tylko wiesz, że chcesz zmierzać w obranym kierunku, każda porażka po prostu zbliża Cię do celu. Nawet jeśli z pozoru może się zdawać, że stoisz w miejscu.
I to nie jest jakieś upiększanie czegoś na siłę. To są fakty i praktyczne podejście.
No właśnie…
Czy myślenie w inny sposób ma jakiś większy sens?
Właściwie to mamy dwie opcje i to Ty musisz zdecydować, którą chcesz wybrać:
Czy wolisz marzyć o osiągnięciu czegoś mając świadomość, że wciąż aktywnie próbujesz czy może wolisz to robić z pozycji osoby, która się poddała?
Jeśli dogłębnie uświadomimy sobie, że doświadczanie porażek na drodze do celu jest zupełnie naturalne, a wręcz świadczy o rozwoju (czyli paradoksalnie zbliża nas do sukcesu) przestajemy je postrzegać w negatywny sposób. W żadnym wypadku nie powinny nas demotywować i pozbawiać wiary w siebie.
Niestety instynktownie większość z nas robi zupełnie na odwrót!
Dlatego też, zakorzenienie w sobie takiej akceptacji doświadczanych niepowodzeń jest kluczowe. Niezbędne, aby zacząć uczyć się jak osiągnąć sukces, jak osiągać cele, a także jak się zmotywować do działania.
Jak osiągnąć sukces to tylko dzięki porażkom – spektakularne przykłady z życia
Przykładów przekonujących o prawdziwości tej obserwacji nie brakuje, gdziekolwiek byśmy nie zaczęli szukać. Poniżej kilka faktów na temat sławnych osób, które zanim osiągnęły niepodważalny sukces musiałby się dobrze zaprzyjaźnić z niejedną porażką.
Stephen King
Jeden z najbardziej znanych pisarzy obecnych czasów, miał tak duże problemy z wydaniem swojej pierwszej książki, że planował porzucić swoją karierę w tej dziedzinie. Gdyby te „porażki” pod postacią odmów od około 30 wydawnictw przekonały go do tej decyzji, nigdy nie sprzedałby setek milionów egzemplarzy swoich kolejnych książek na całym świecie i nie powstałaby ponad setka filmów na ich podstawie.
Michael Jordan
Legenda świata koszykówki i jeden z najlepszych graczy w historii ligi NBA. Świadomie czerpał motywację z poniesionych porażek, które jak sam twierdził, dają mu siłę do sukcesu. Otwarcie zaznaczał, że w swojej karierze przegrał około 300 meczów, nie trafił prawie 10 tysięcy razy, miał wyjątkowo niskie noty w „rzutach na trzy” oraz mnóstwo razy zawodził kiedy powierzano mu decydujące rzuty. Jak sam zręcznie ujął w reklamie jego marki butów „Przegrywałem przez całe życie, raz za razem i właśnie dlatego odniosłem sukces”.
Jack Ma
Założyciel AliExpress i Alibaba Group przez całe życie przezwyciężał swoje porażki, zdając się być zupełnie „głuchym” na niesubtelne sugestie, które zdawał się mu dawać świat. Szukając pracy jego aplikacja została odrzucona w kilkudziesięciu miejscach, w tym w KFC, gdzie był jedynym kandydatem, który się nie dostał. Tak się składa, że teraz jest jednym z najbogatszych ludzi na świecie.
Albert Einstein
Geniusz w dziedzinie fizyki, we wczesnym dzieciństwie był podejrzewany o opóźnienie w rozwoju lub wręcz upośledzenie umysłowe. Uczył się znacznie wolniej niż jego rówieśnicy. Nie mówił do wieku 4 lat i nie potrafił pisać do 7 roku życia.
Walt Disney
Kto stworzyłby ponadczasowy świat bajek Disneya, gdyby ten pan przejął się tym, że został zwolniony z pracy za… brak kreatywności? Co by było z Myszką Miki, Kaczorem Donaldem i wieloma innymi towarzyszami naszego dzieciństwa, gdyby przestał wierzyć w swój talent po porażkach wszystkich jego kolejnych przedsięwzięć biznesowych? Wszystkich oprócz tego jednego właściwego, do którego najwidoczniej musiało go doprowadzić pasmo porażek.
Puenta o tym jak osiągnąć sukces
Niechaj wybrzmi głośno i wyraźnie: porażki nie tylko mogą się zdarzać, ale zazwyczaj są wręcz jedyną drogą do sukcesu. A już na pewno w żadnym wypadku nie powinny nas zniechęcać do dalszego działania.

Krok dalej
Teraz, kiedy już widzimy czarno na białym, że jak osiągnąć sukces to tylko dzięki porażkom, chciałbym Ci dać coś więcej – narzędzie, które na tym założeniu się opiera, a więc pójście o krok dalej.
Jeśli, więc chcesz nie tylko się zgodzić z tą kluczową dla osiągania celów obserwacją, ale i faktycznie zacząć ją skutecznie wprowadzać w swoje życie – link do odpowiedniego artykułu jest TUTAJ.
Życzę Ci zatem jak najbardziej rozwojowych porażek na dalszym szlaku do Twoich celów! Sukcesów też, rzecz jasna, bo i na nie przyjdzie czas 🙂
0 komentarzy