Uwaga! Ten wpis to druga z trzech części tego artykułu. Jeśli jeszcze nie czytałeś/aś poprzedniej, najpierw zapoznaj się z nią:
Czym jest szczęście? Odpowiedź, bez której nie dowiesz się jak być szczęśliwym (cz. 1/3)
Co zyskasz dzięki temu 3-częściowemu artykułowi:
- poznasz kluczową teorię felirozwoju, która może stanowić bazę wszystkich innych związanych z budowaniem szczęścia w życiu
- w krótkim czasie zgarniesz esencję tego, do czego dochodziłem przez lata grzebania w tematyce szczęścia, swego rodzaju syntezę zebranych do tej pory wniosków
- posiądziesz sposób postrzegania szczęścia w życiu, który uważam za najskuteczniej wspierający dążenie do osiągania tego naczelnego celu
- poprzez poznanie prostej analogii działającej na wyobraźnię utrwalisz zdobytą perspektywę, dzięki czemu skuteczniej będziesz ją wdrażać w swoje życie
W tej części poznasz dokładny opis definicji szczęścia realnego, czym nie jest, czym jest i z czego się składa. Zdobędziesz ją zatem na własność i będziesz mógł/mogła zacząć z niej korzystać zgodnie z własnym uznaniem. Lecimy zatem z samą definicją szczęścia.
Polecam przekminić poniższe na spokojnie. Zawiąż dobrze sznurówki czy tam popraw fotel, bo będzie dość grubo abstrakcyjnie. Obiecuję jednak, że to wszystko ma to sens.
Wiem, dziwnie zaczynać od tyłu, ale w tym przypadku czuję, że tak będzie lepiej. Otóż najpierw ustalmy…
Czym NIE JEST szczęście realne lub realnie szczęśliwe życie?
W tej koncepcji, szczęście NIE jest dobrym samopoczuciem, przyjemnością, dobrym humorem, radością, spokojem wewnętrznym, satysfakcją czy jakąkolwiek inną pozytywną emocją. W ogóle nie jest emocją.
„To niby czym do cholery to szczęście miałoby być?” – być może nasunie ci się tego typu pytanie i bardzo słusznie.

Zanim odpowiem, czuję się zobowiązany, aby od razu zastrzec: mimo, że powyżej wymienione pozytywne emocje nie uznaję za szczęście to w ramach podejścia do rozwoju, na którym się tutaj skupiamy (felirozwój lub inaczej rozwój genialny) faktycznie będziemy budować warunki by doświadczać ich częściej.
Zatem…
Czym JEST szczęście realne i życie realnie szczęśliwe?
Odpowiedź na to pytanie stanowi równocześnie pierwszą cechę przedmiotu naszej definicji:
I Szczęście Realne to stan rzeczy w życiu, a nie stan emocjonalny
Słowo „rzeczy” odnosi się oczywiście do przenośnego znaczenia a nie do fizycznych obiektów wokół nas. Chodzi zatem o stan spraw w naszym życiu, jego położenie, a mówiąc bardziej precyzyjnie o sytuację naszego świata wewnętrznego i zewnętrznego). Jeżeli chcemy być bardziej efektywni w naszych dążeniach do szczęścia w życiu, nie można tego zjawiska utożsamiać z jakimkolwiek stanem emocjonalnym.
W stosunku do tego jak intuicyjnie moglibyśmy to pojęcie rozumieć, największa różnica polega na tym, że szczęście określa jak jest, pewne ogólne położenie naszego życia, a nie jak się czujemy. W skrócie: nie emocja, a sytuacja.

Następnie stwierdźmy co ten stan rzeczy (sytuację życiową) musi charakteryzować, żeby móc go nazwać szczęściem realnym:
Do szczęścia realnego wystarcza wyłącznie sam fakt posiadania sensu w życiu
Oto właśnie druga cecha naszej definicji:
II Do osiągnięcia Szczęścia Realnego wystarcza sam fakt posiadania sensu
Zatem jeśli szczęśliwe życie jest pełne szczęścia, oznacza to tyle samo, że jest pełne sensu. Życie, które nie ma sensu to życie nieszczęśliwe. Kropka.
Jeśli na tym etapie czujesz jakiś opór wewnętrzny, żeby szczęście w życiu aż tak uprościć, świetnie Cię rozumiem, ale chodźmy dalej, a wszystko nabierze, no właśnie… sensu.
Sens jako podstawa szczęścia realnego
W tej koncepcji, aby być szczęśliwym, wystarczy więc właśnie ta jedna jedyna rzecz: sens. Coś, co popycha nas do działania, nadaje życiu kierunek i pewną wartość.
Rzecz jasna, sens może być głębszy i płytszy. To kwestia oczywiście bardzo ważna, ale to już kolejna warstwa definicji i o niej więcej niebawem. Pierwsze kluczowe założenie jest takie, że o tym czy jesteśmy szczęśliwi czy nie przesądza sam fakt posiadania jakiegokolwiek sensu w życiu.

Teraz zauważmy pewną istotną korzyść płynącą z przyjęcia takiej perspektywy….
Takie zdefiniowanie szczęścia jest logiczne i jednocześnie zrzuca z nas znaczący ciężar
Mowa o ciężarze „dążenia do szczęścia”, wywierania na sobie bardziej lub mniej świadomie presji na to, żeby było spełnione. Wszystko dlatego, że zgodnie z tą definicją, większość z nas jest już szczęśliwa, więc dzięki niej odchodzimy od definiowania zawierającego mechanizm samosabotażu i to już samo w sobie istotna wartość.
Ponadto takiego szczęścia nie można nikomu odebrać i zawsze można je wykrzesać w swoim życiu. Zawsze lepiej na konkretach, a zatem łap…
Szybki przykład na to, że tak rozumiane szczęście można wykrzesać w swoim życiu niemal zawsze
Wyobraźmy sobie żołnierza cierpiącego w obronie swojego kraju, rodziny, który ostatecznie ginie w obronie bliskich i ojczyzny. Taka osoba wciąż może słusznie postrzegać swoje życie za szczęśliwe (bo przecież pełne sensu), mimo że pod jego koniec było sporo cierpienia i delikatnie mówiąc brak jakichkolwiek miłych doświadczeń. O jej szczęściu decydują nie odczuwane emocje, nie doznawane doświadczenia, ale sens, który udało się jej posiadać w danej sytuacji życiowej.
Szczęście to w tym podejściu pewna osobista głęboka wartość, której posiadanie możemy wejść zawsze i nikt nam jej nie odbierze. Takie podejście jest uwalniające i dostarcza pewnego unikalnego rodzaju poczucia bezpieczeństwa (bezpieczeństwa naszego szczęścia w życiu).
A co ze wszystkim, co miłe i radosne, do czego przecież chcemy dążyć?
Wszelkie pozytywne doświadczenia i emocje, które możemy doświadczać w naszym życiu stanowią rzecz jasna również bardzo cenną wartość, więc do nich także w proponowanym tu podejściu dążymy. To co teraz robimy, to po prostu rozróżnienie tych dwóch rzeczy na potrzeby opracowania maksymalnie uniwersalnej i użytecznej definicji. W niej doświadczenia i emocje to po prostu coś zupełnie innego niż „szczęście”. Stoi za tym dobry powód, który niebawem poznasz.
Wiem, że to na początku może się wydawać nieintuicyjne, ale ciężko o bardziej praktyczne zdefiniowanie szczęścia i szczęśliwego życia. Jeśli masz odwagę, idziemy dalej.
Czym różni się jedno szczęście od drugiego?
Okej, załóżmy, że mamy jakiś cel w życiu (na przykład być dobrym mężem, zdobyć mistrzostwo w jakiejś dziedzinie, zdobyć sławę, być dobrą matką, ojcem, polecieć na księżyc…) i jak już ustaliliśmy, w ten sposób już na tym etapie możemy słusznie określić nasze życie jako szczęśliwe.
Weźmy jednak jako przykład dwie osoby: jedna za sens życia ma wychowanie swoich dzieci i spełnianie ambitnych marzeń, a druga oglądnięcie całego Youtube’a. Czy jeżeli porównamy “szczęśliwość życia” takich dwóch osób to czy będzie ona na tym samym poziomie? Pewnie, że nie.
To oczywiste, że te stany rzeczy trzeba jakoś rozróżniać, zwłaszcza dążąc do wybranego z nich. Dlatego właśnie na tym etapie wprowadźmy do definicji kolejne pojęcie…
Wielkość (głębokość) szczęścia – co to takiego?
W ten sposób poznajemy trzecią i ostatnią już cechę:
III Do zwiększania Szczęścia Realnego potrzeba rozwoju dwóch jego filarów: Sensu i Doświadczeń

Bycie szczęśliwym to jedno, ale oczywiście można być bardziej lub mniej szczęśliwym. Ja określam to jako wielkość (głębokość) szczęścia.
Wielkość szczęścia to inaczej stopień w jakim nasze życie jest szczęśliwe lub jak w mojej twórczości staram się ująć precyzyjniej, to jak bardzo nasze życie jest „genialne” (to drugie określenie wprowadzam z racji tej wielości interpretacji terminu „szczęśliwy” i „szczęścia”).
Ważne: „Jak bardzo” zamiast „Czy”
Tak jak wyżej się „umówiliśmy”, o tym czy nasze życie jest szczęśliwe przesądza sam fakt posiadania w nim sensu i takie podejście niesie ze sobą pewną unikalną wartość. Jeżeli jednak chcemy iść dalej, nie tylko mieć szczęśliwe życie, ale powiedzmy bardziej szczęśliwe życie (wyższy, głębszy poziom szczęścia), możemy świadomie dążyć do zwiększania jego jakości pod tym kluczowym względem. „Bardzo szczęśliwe życie” to właśnie to, co tutaj nazywam Życiem Genialnym (Brilliant Life).
Teraz z przedstawionego do tej pory toku rozumowania, możemy już zbudować wspomniane już…
Dwa Filary Szczęścia Realnego
Zasadniczo chodzi o dwie sfery życia, które kształtują to zjawisko. Na to jak bardzo nasze życie jest realnie szczęśliwe (w jakim stopniu jest genialne) możemy wpływać poprzez budowanie i wzmacnianie tych dwóch sfer. Stanowią je Filar Sensu i Filar Doświadczeń. Przyjrzyjmy się im pokrótce.
Filar Sensu
To głębia naszego sensu w życiu, czyli to jak wiele sensu ma nasze życie.
Filar Sensu to ten, który stanowi bazę szczęścia w życiu. Zdaje się, że do jego rozwoju intuicyjnie możemy przywiązywać mniej uwagi niż na to zasługuje. W ramach Felirozwoju dążymy pogłębiania tej sfery lub odnajdywania kolejnych źródeł sensu.
Przykłady, co może się składać na nasz Filar Sensu (każdy z nas ma wiele takich składowych sensu bardziej lub mniej uświadomionych):
- chęć bycia dobrym rodzicem
- osiągnąć coś konkretnego w danej dziedzinie
- zwiedzać świat i doświadczać życie
- kolekcjonować znaczki
- bogactwo
- …
Filar Doświadczeń
To pozytywne i negatywne rzeczy, emocje, sytuacje, których doświadczamy.
Filar Doświadczeń to właśnie ten, na którego rozwijaniu większość z nas zdaje się skupiać szukając szczęścia. Odnośnie tej sfery, w ramach Feliozwoju dążymy do tworzenia lepszych warunków do tego, aby te pozytywne stany emocjonalne odwiedzały nas częściej i głębiej. Dążymy tutaj do maksymalizowania tych pozytywnych i minimalizowania negatywnych.
Przykłady, co może się składać na nasz Filar Doświadczeń:
- ilość czasu wolnego i pracy
- przyjemności i nieprzyjemności
- samopoczucie fizyczne i psychiczne
- rozrywki, podróże, atrakcje
- to jak bardzo lubimy nasze codzienne życie
- …
Zepnijmy to wszystko w takim razie pewną z oczywistych względów ważną dla mnie klamrą…
W jaki sposób możemy zadbać o dwa Filary szczęścia realnego w życiu?
Oczywiście poprzez Felirozwój (Rozwój Genialny)! A zatem dokładnie to, co stanowi tematykę tego miejsca i proponowane tutaj podejście do rozwoju osobistego. Dzięki Felirozwojowi wzmacniamy obydwa z filarów czyniąc nasze życie bardziej realnie szczęśliwym. Narzędzia, które gromadzę to środki do dokonywania tego rozwoju, czyli budowania i wzbogacania tych dwóch sfer.
Gratulacje, mamy to! Potrzebujemy jeszcze tylko czegoś, co sprawi, że to wszystko zostanie z Tobą po zakończeniu czytania. W kolejnej i zarazem ostatniej już części poznasz poznasz pełne brzmienie definicji, a także analogię działającą na wyobraźnie, dzięki której lepiej zapamiętasz zdobytą teorię, a w wyniku tego skuteczniej wdrożysz ją w życie. Zyskasz także podsumowanie tego, na czym polega skuteczność koncepcji szczęścia realnego. Znajdziesz ją TUTAJ.
0 komentarzy