Wszystko w Twoim życiu dzieje się dla Ciebie – czy to tylko takie pieprzenie?

lis 30, 2022 | Filozofia praktyczna, KOP NA SZCZĘŚCIE, Motywacja, Rozwój

Czas czytania: około (Liczba słów: )


W tym Kopie Na Szczęście:

  • Poznasz sposób na wyciąganie z każdej sytuacji więcej korzyści
  • Zyskasz drobną zmianę w perspektywie, która pomoże Ci iść przez życie bardziej produktywnie
  • Postaram się odpowiedzieć na ślicznie sformułowane pytanie z tytułu

Zawsze dobrze znać krótką historię o jakimś mądrym mędrcu. Najlepiej, żeby był sędziwego wieku, żył dawno, dawno temu gdzieś na dalekim wschodzie i głaskał się po długiej brodzie. Tak się składa, że mam dzisiaj dokładnie taką. Brodę może akurat nie, ale za to…

Przypowieść o chińskim rolniku

Przypowieść o chińskim rolniku - rolnik pracujący w polu

Była sobie chińska wioska, a w niej mieszkał stary rolnik. Wszystko, co posiadał to kawałek ziemi i konia. Zwierzę było dla niego bardzo ważne, gdyż to ono pozwalało mu uprawiać role, dzięki czemu mógł zadbać o środki do życia dla siebie i syna. Jednego dnia jednak koń zniknął. Sąsiedzi starca strasznie współczuli mu takiego nieszczęścia. On natomiast wzruszył tylko ramionami i powiedział: „Szczęście? Nieszczęście? Zobaczymy”.

Jakiś czas potem zwierzę wróciło do gospodarstwa przyprowadzając ze sobą całe stado koni. Ludzie z wioski tym razem nie mogli uwierzyć w szczęście starca. Jedni się cieszyli, inni zazdrościli. On jednak powiedział tylko „Szczęście? Nieszczęście? Zobaczymy”.

Pewnego dnia syn rolnika próbował okiełzać jednego z dzikich koni. Spadł z niego tak niefortunnie, że złamał sobie nogę. Sąsiedzi raz jeszcze wyrażali swój żal wobec nieszczęśliwego zdarzenia. Starzec tymczasem mówił tylko ze spokojem: „Szczęście? Nieszczęście? Zobaczymy”.

Niedługo potem w kraju, w którym leżała wioska wybuchła krwawa wojna. Wszyscy młodzi mężczyźni z okolic byli werbowani do wojska. Pewien czas później okazało się, że żaden z nich nie wrócił z walk i cała wioska pogrążyła się w żałobie. Ocalał tylko jeden z młodych mężczyzn – syn rolnika, który z powodu złamanej nogi nie został zaciągnięty do wojska. Starzec natomiast nieodmiennie mówił o tym jedynie: „Szczęście? Nieszczęście? Zobaczymy”.

Co z tego możesz wyciągnąć dla siebie?

Dzięki przypowieści o chińskim starcu czujesz już mniej więcej klimat. Rolnika z tej historii uważaj za mądrego lub zwyczajnie walniętego. Nie możesz jednak odebrać mu jednego: skurczybyk miał spokój wewnętrzny jak mało kto. Sposób na niego miał natomiast jeden i to na nim się skupimy. Po prostu zawsze pamiętał, że nigdy nie wiadomo czy dana sytuacja ostatecznie przyniesie więcej dobrego czy złego.

Ta przekazywana w Chinach z pokolenia na pokolenie przypowieść może nas skłonić nie tylko do rozkminy, o tym, że nasze opinie i ocenianie wydarzeń w życiu stanowi źródło ciągłego niepokoju. Poszukajmy praktycznych wartości, jakie niesie ze sobą postawa jej głównego bohatera.

W tym celu, rzućmy teraz okiem na osobliwe stwierdzenie z tytułu.

Wszystko w Twoim życiu nie przydarza się Tobie, ale dla Ciebie

Autor bestsellerowych książek rozwojowych Tony Robbins czy też aktor Jim Carrey lubią przytaczać właśnie to jedno zdanie. W oryginale leci to odrobinę inaczej, ale sens jest z grubsza ten sam:

„Life doesn’t happen to you, it happens for you.„

Fakt, to stwierdzenie niezupełnie jest tożsame z podejściem do życia chińskiego rolnika. Zdaje się natomiast nieźle je uzupełniać.

Co więc kryje się pod tym cytatem?

Żadnym wielkim fanem Tony’ego Robbinsa nie jestem, ale muszę przyznać, że fajnie rozwinął tą myśl. On to tłumaczy tak: 5% naszego życia stanowi to, co się w nim dzieje, a 95% to jak na to reagujemy.

Jeśli czujesz mniejszą lub większą odrobinę sceptyzmu do takich „mocarnych” tekstów to wierz mi, że wiem, co czujesz, ale kurde… może coś w tym faktycznie jest?  Nie musimy tutaj wierzyć w kołczingowe slogany ani w żadną wielką metafizyczność, żeby wyciągnąć z tego dla siebie konkretną praktyczną wartość.

Może rzeczywiście nie warto wszystkiego, co się nam przytrafia interpretować w żaden określony z góry sposób? Może ludzie, którzy nas wkurzają lub krzywdzą czegoś nas niechcący nauczą albo jakoś inaczej przypadkiem pomogą? Może lepiej z zasady skupiać się na dalszym działaniu i na dostrzeganiu tego, co mamy szansę wyciągnąć z danej sytuacji nawet, jeśli jest najbardziej gównianą z gównianych? Pewnie i Ty w Twoim życiu znajdziesz przykłady wydarzeń, w których nieszczęśliwy los finalnie okazał się błogosławieństwem.

Jak to połączyć z filozofią życiową staruszka z przypowieści o chińskim rolniku?

Pamiętajmy tak jak chiński dziadek, że nigdy nie przewidzimy czy dana sytuacja w ogólnym rozrachunku przyniesie nam więcej korzyści czy strat. A skoro tak, czy nie wyszłoby nam na dobre, gdybyśmy rozbudowali to podejście do życia jeszcze o tą konstruktywną koncepcję, że „wszystko dzieje się jakby dla nas”?

Wystarczy zachować z tyłu głowy choćby bardzo luźne założenie tego typu. „Okej, jest szansa, że to wydarzenie prowadzi też do czegoś dobrego” – tyle. Niekoniecznie musisz w coś głęboko wierzyć, żeby dopuszczać możliwość, że coś w tym może być. To nawiasem mówiąc moje osobiste podejście w tym przypadku.

Proponuję więc połączyć neutralność spojrzenia na życie naszego rolnika z pozytywną konstruktywnością zawartą w tytułowym cytacie. Wtedy w mojej opinii uzyskamy coś naprawdę godnego uwagi.

Sprawdź sam/a kilka narzucających się…

Korzyści takiego podejścia do wydarzeń w naszym życiu

– W ten sposób nigdy nie przegapimy okazji na wyciągnięcie tego, co dobre z tego, co złe, bo skupiamy się nie na tym, co wycierpieliśmy czy straciliśmy, ale na tym, co mamy szansę zyskać. Przeżywasz więc wszelkie wydarzenia w sposób maksymalnie produktywny.

– Znacznie trudniej utracić nam motywację do dalszego działania, ponieważ pamiętamy, że w życiu nawet najgorsze doświadczenia, mogą się przerodzić w coś dobrego.

– Trudne sytuacje są nieco mniej dotkliwe i znosimy je z większym spokojem, bo wiemy, że niekoniecznie oznaczają koniec świata.

Wysublimowane przykłady na koniec

Bardzo możliwe, że z tego gówna, w które wdepnąłeś/aś rzeczywiście nic dobrego nie wyniknie. Całkiem prawdopodobne, że kontakt z tym pajacem z pracy, który Ci obrabia tyłek za plecami o nic pozytywnego Cię nie wzbogaci. Co do cholery jednak szkodzi zakładać, że jest jednak zawsze na to szansa? Może warto pozostać maksymalnie uważnym wobec ewentualnych możliwości, które jeszcze być może stworzy dana sytuacja?

Nawet jeśli dane negatywne wydarzenie/relacja przyniesie coś pozytywnego w 1 na 100 przypadków to ten jeden wykorzystasz właśnie dzięki takiemu podejściu. Przede wszystkim jednak pomyśl, o ile milsza wtedy będzie cała przebyta przez nasze życie droga. Niezależnie czy pełna niepowodzeń czy sukcesów.

Do Twojego ekwipunku właśnie wpadło nowe narzędzie

Komunikat jak z jakiejś gry RPG, ale w sumie pasuje. Opisane powyżej podejście można z pewnością uznać za pewną technikę. Nazwę ją sobie…

Wszystko Dzieje się dla Ciebie - sylwetka człowieka patrzącego w gwiazdy

Wszystko Dzieje się dla Ciebie

Ja tak to tutaj tylko zostawiam. Sam/a oceń czy Ci się przyda.

Osobiście widzę to tak, że korzystając z tego narzędzia (przyjmując opisaną perspektywę) możemy zyskać wiele, a do stracenia nie mamy nic.

Odpowiem, więc jeszcze na tytułowe pytanie wprost: nie wiem czy kryje się za tym jakaś wielka moc, ale nie, to nie tylko takie pieprzenie.


Źródło grafik: Unsplash/Pexels

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Może Cię również zainteresować…